Moja historia
Pamiętam swój pierwszy rejs
Mój pierwszy rejs
Pamiętam mieszankę ekscytacji i niepewności. Bałam się, że coś przeoczę, że zapłacę za dużo, że nie odnajdę się na pokładzie pełnym obcych ludzi i nieznanych zasad. Postawiliśmy wtedy na spokojny start: mniejszy statek, kabinę z oknem, podstawowy standard.
Czego nauczyło mnie 9 rejsów
Dziś, po dziewięciu rejsach, mam za sobą małe i wielkie statki, kabiny wewnętrzne i apartamenty z jacuzzi, Karaiby, fiordy Norwegii, Bliski Wschód i Morze Śródziemne. Wiem, które linie wybrać na start, jak nie przepłacić za internet i pakiety napojów, jak spakować walizkę i jak wygląda pierwszy dzień na pokładzie krok po kroku.
Dlaczego napisałam Rejsownik
Nie piszę tego jako osoba z katalogu reklamowego, tylko jako kobieta, która naprawdę wchodziła na pokład, popełniała błędy i uczyła się na nich. Właśnie dlatego powstał Rejsownik: żeby Twoje pierwsze wejście na statek było spokojne i przygotowane, a nie stresujące.